Zwolnienie lekarskie w ciąży


Zwolnienie lekarskie w ciąży


Loading

Nie jestem pewna czy taką poradę mogę u Pana otrzymać, niemniej jednak
sprawa jest pilna i szukam wszelkiego możliwego wsparcia.
2 lata pracowałam na umowę o pracę na czas nieokreślony w firmie, która
nadal istnieje na rynku pracy, a która znalazła się w trudnej sytuacji,
co przełożyło się na jej słabą płynność finansową.

Właścicel w związku z
powyższym przeniósł część pracowników do drugiej swojej firmy
(istniejącej na rynku kilka lat), w tym mnie, by móc wypłacać
wynagrodzenia (umowa na czas nieokreślony, to samo wynagrodzenie itp,
przeniesienie zrobiono na podstawie porozumienia stron i nowej umowy o
pracę). Tam pracowałam 1 miesiąc, a teraz pracuję w jego 3 firmie, która
została nowo utworzona i ta miała już być docelową (tu również
porozumienie stron i nowa umowa o pracę).

Obecnie pracuję niespełna 2
miesiące w tej 3 firmie. Wszystkie te firmy nają wspólnego właściciela,
a w zatrudnieniu mam ciągłość.
Na dzień dzisiejszy ów właściciel zakończył właśnie rozmowy z inną
firmą  X, niezależną o niego, działającej w tej samej branży (większą i
istniejącą dłużej na rynku). Rozmowy dotyczyły przeniesienia nas, w tym
również mnie wraz z niektórymi środkami trwałymi itp do struktur tej
innej firmy X.

Niestety warunki płacowe jakie udało mu się wynegocjować
dla pracowników są znacznie niższe i podzielone na części ruchome typu
prowizja, premia itp. Natomiast z tego co wiem, ale pewności nie mam
firma nr 3, czyli ta obecna, w której pracuję, ma istnieć, aż będą
"lepsze czasy". Pozostałe dwie też działają na rynku, troche słabo ale
jednak.

Właśnie okazało się, że jestem w CIĄŻY (3/5tc). Jest to moja 3 ciąża, a
dwie pierwsze poroniłam zaraz na początku, tj. 5/6c i 8/9tc, tak więc w
poniedziałek będę u Profesora, z którym robiliśmy mnóstwo badań w
poszukiwaniu przyczyn tamtych poronień i z tego co mi zapowiedział już
dawniej będę dostawać zastrzyki w brzuch przez 3 miesiące, żeby tym
razem się udało. Wiem, że to nic pewnego, ale chcę spróbować, bo wierzę
że w końcu się musi udać.

Ale co za tym idzie, z pewnością nie powinnam
pracować (tym bardziej w tak chorej atmosferze) i pójdę na L4 na całe 9
miesięcy. Zresztą wątpię, żeby Profesor mi pozwolił pracować. To dobrze
i niedobrze, no ale dla mnie najważniejsze jest teraz moje dziecko!

Problem mam w kwestii wyboru pracodawcy i sposobu "załatwienia" sobie
bezpieczeństwa na czas ciąży. Jeżeli zostanę w dotychczasowej firmie, to
za 33 dni L4 będzie pracodawca musiał wykombinować dla mnie pieniądze i
potem ma spokój, bo resztę pokryje ZUS? Niespełna 2 miesiące pracy dają
mi do tego prawo?

Przed ZUS-em mogę udokumentować ciągłość zatrudnienia w
tych trzech firmach, ale czy będzie to uznane? A co jeśli po miesiącu,
albo po pół roku ten właściciel stwierdzi, że zamyka firmę. Tylko ja
jedna będę tam nadal zatrudniona...co wówczas? Skąd i jak długo mogę
liczyć na wynagrodzenie?

W przypadku, kiedy przejdę do tej innej firmy X to ZUS na 100% będzie
miał wątpliwości co do tego czy przypadkiem nie zatrudniłam się tam
tylko po to, żeby ściągać od nich pieniądze. I jeżeli kwota zasadnicza
byłaby o połowę niższa niż moja obecna, to tylko tyle bym otrzymywała?

Czy ZUS bierze pod uwagę średnią zarobków niezależnie od tego w jakiej
firmie ile czasu pracowałam? Poza tym czy jeżeli od samego początku
zatrudnienia pójdę na L4 w tej innej firmie X (przy zatrudnieniu będąc
już w ciąży) czy nie będę miała z tego tytułu jakichś problemów typu
rozwiązanie umowy (bo raczej nie zamierzam się chwalić ciążą w razie
czego przed podpisaniem nowej umowy).

Jakie inne zagrożenia Pan w tej
całej sytuacji jeszcze dostrzega? Na co powinnam uważać rozmawiając i
dogadując się jakoś z jednym bądź drugim pracodawcą?

Wie, że niestety u
jednego i drugiego już będę spalona i po porodzie będę musiała odejść -
kryzys. Ale w jaki sposób teraz sprawy sobie najrozsądniej poukładać?
PROSZĘ O SZYBKĄ ODPOWIEDŹ CO POWINNAM ZROBIĆ??? Niestety wszystko to ma
się już w tym tygodniu wydarzyć, więc nie mam zbyt wiele czasu na
zastanawianie się.

Pierwszy raz w życiu mam tak zawiłą i trudną sytuację :((( Do tej pory
pracowałam po kilka lat w dużych, fajnych firmach i tam nie było takich
problemów! To jest straszne w jakim położeniu teraz się znalazłam!

Z góry serdecznie dziękuję
i z niecierpliwością oczekuję na Pana radę

Z poważaniem

Zwolnienie lekarskie w ciąży

  • Przy poronieniach nawykowych raczej na zwolnienie pójdzie pani szybko /jest pełne uzasadnienie dla zwolnienia lekarskiego w ciąży/.
  • Wypłata z ZUS to jakaś średnia z ostatniego czasu [dokładnie nie wiem] więc nawet jedna wyższa pensja u nowego niewiele coś zmieni
  • Poszedłbym na zwolnienie i nic więcej bym nie kombinował

Pytanie nr 2

Witam Pana, mam takie nietypowe pytanie czy będąc na L4 z oznaczeniem "B" i kiedy zaznaczone jest, że chory może chodzić, czy jestem "uwiązana" do domu? Konkretnie chodzi mi o to co się stanie jeżeli w przypadku kontroli z ZUS-u nie będzie mnie w domu bo np. pojechałam na zakupy albo do dentysty lub mogę nie usłyszeć dzwonka gdyż akurat będę spać, co w ciąży jest chyba normalne? Czy będąc na L4 muszę siedzieć w domu, a moje jedyne wyjście może być tylko i wyłącznie do ginekologa? Proszę o szybką odpowiedź i z góry dziękuję!
Z poważaniem Celina

Odpowiedź

  • Nie wiem jaki jest stan zagrożenia ciąży, więc musi się Pani zapytać swojego lekarza co wolno a co nie i stosować się dokładnie do jego wskazówek odnośnie swoich zapytań.

Czy zwolnienie trwa nadal ?

Proszę o pomoc,

aktualnie jestem na zwolnieniu lekarskim do  9 marca wystawione przez mojego lekarza ginekologa, niestety 24 lutego trafiłam do szpitala na zabieg,

ponieważ ciąża obumarła po 3 dniowym pobycie w szpitalu dostałam l4 za pobyt w szpitalu i zostałam poinformowana, ze zwolnienie wystawione przez lekarza prowadzącego trwa nadal mimo utraty ciąży,

a takie zaświadczenie musiano mi wydać by poinformować Zus czy pracodawca może odrzucić zwolnienie lekarskie do 9 marca i żądać nowego zwolnienia i zaświadczenia kiedy ciąża obumarła ???

  • Zapraszam do komentarza tego przypadku